piątek, 1 stycznia 2016

Zapowiedź



Chodź, kochanie moje małe, ja opowiem bajkę ci.
Zaprowadzę w świat wężowy, gdzie te stwory mrużą oczy i gdzie prawda stara tkwi - uchwycona w księgach starych na odwagę ludzką czyha, którą wspiera tylko pycha.
Hej, cóż znowu? Czemu stoisz?
Czemuż serce twoje małe nagle trzęsie się i drży?
Może to w obawie jakiej albo jad już poszedł w tan?
Hej maluszku, nie bądź taki, odważniejszy byłeś tam.
Lata temu, w lipy cieniu bohaterski wyczyn twój,
już pozostał i zapomniał o nim cały ludzi ród.
W korze dębu, w igłach sosen dźwięki tanga jeszcze brzmią.
Nie ucichły takty, kroki, lecz pamiętaj prawdę tę.
Ze zmarłymi nikt nie tańczy, więc księżniczkę swoją weź i ucieknij w świat szeroki, gdzie wężowy słychać syk i gdzie ludzi nikt nie nęka, bo stanowią żer dla węża!
I śpij.
Śpij dziecino, śpij. Niech przyśnią ci się kolorowe sny, a syk węża to potwierdza i kołysze cię do snu. 
Wiecznego snu.

34 komentarze:

  1. Dobra, na razie niewiele z tego rozumiem, ale liczę, że rozdziały wyjaśnią więcej ^^. Szkoda, że nie ff HP, ale jak twierdzisz, że to w naszym świecie... Może będzie dobrze ^^. Lubiłam twoje poprzednie opowiadania, więc spodziewam się, że i to może być ciekawe. Nie umiem za wiele powiedzieć o tym prologu, dlatego krótko ;PP.
    Wgl cieszę się, że zaczęłaś podejmować próby szablonowania ^^.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem - póki co nikt poza mną zbyt wiele z tego nie zrozumie, ale i tak cieszę się, że wpadłaś i zostawiłaś kilka zdań po sobie ^^
      Ja do ff HP się nie nadaję. Lubię je czytać, ale chyba nie zdecyduję się na pisanie czegoś podobnego. Przynajmniej nie na razie.
      Mam nadzieję, że to opowiadanie też ci się spodoba.
      Eh, w końcu musiało do tego dojść xD W końcu szablon wizytówką bloga. Ale i tak na razie średnio mi to wychodzi. Mam nadzieję, że z czasem będzie lepiej.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Powiem ci, że prolog jest tajemniczy i bardzo poetycki ^^ Na razie nie wiadomo, o co chodzi, ale zaintrygowałaś mnie nim (: Szkoda, że Granica Przebudzenia dobiega końca, było to pierwsze opowiadanie, które zaczęłam czytać na blogspocie, więc mam do niego sentyment ^^ Ale lepiej zakończyć wcześniej, niż ciągnąć po 100 rozdziałów :P Choć nie obraziłabym się, gdybyś tak zrobiła.
    Bloga dodaję do obserwowanych i czekam na rozdział 1.
    Weny! :*
    PS. Świetny adres strony, intrygujący (:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ci bardzo i cieszę się, że cię tu widzę ^^
      Prolog napisany w tych nielicznych chwilach, gdy napadała mnie wena na wiersze xD I tak do tego daru nie mam, co widać, czytając to coś powyżej. Oczywiście jest niezrozumiały, bo u mnie inaczej nie może być!
      Miło mi ^^ Ja też mam pewien sentyment do Granicy Przebudzenia, bo już kilkakrotnie robiłam podejście do opowiadania o wilkach. Nawet ich nie publikowałam, dopiero przy Granicy stwierdziłam, że to może być właśnie to :)
      Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam serdecznie :*

      Usuń
  3. Podziwiam Cię... Serio o.O
    Zakończyłaś już prawie drugie genialne opowiadanie i bierzesz się za trzecie... Ja jeszcze żadnego nie skończyłam xD
    GRATULUJE <3
    Ten prolog....Mrrr <3
    Aż mi się spać zachciało xd Taka mroczna kołysanka, buhahah :p
    Czekam z niecierpliwością na pierwszy rozdział, życzę weny i pozdrawiam ^^
    PS. Bardzo ładny szablon Twojego autorstwa ^.^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki!
      Prawie robi dużą różnicę, haha. Nie no będzie dobrze :) Muszę tylko spisać moje pomysły na te ostatnie rozdziały i myślę, że żadnych problemów tu nie będzie, więc z powodzeniem zakończę Granicę Przebudzenia. Żeby nie zostać bez niczego, postanowiłam rozpocząć nowe opowiadanie, na które pomysł niedawno zakwitł w mojej łepetynie.
      I dobre masz skojarzenia :) Prolog miał być formą takiej bardziej mrocznej kołysanki :D
      A szablon jest paskudny i mam nadzieję, że niedługo stąd zniknie xD Chciałam się wykazać, ale nie wyszło, haha.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  4. Tak... bajkowo i baśniowo, powiedziałabym. Zdecydowanie lubię oryginalne prologi, a Twój do takich należał. Poczułam się jak mała dziewczynka, której ktoś koniecznie chce opowiedzieć na dobranoc jakąś historię i oczywiście nie zaprzeczyłabym. Jak na mój gust to wstęp mógłby być jeszcze dłuższy, ale z drugiej strony całą magię zdołałaś oddać w kilkunastu krótkich zdaniach, bije z nich prostota i słodka obietnica, że opowiadanie będzie należeć do tych udanych. Choć nie wiem, co mnie spotka w pierwszym rozdziale, ale z pewnością się tego dowiem, bo zamierzam tu zaglądać. Adres skojarzył mi się z romansem, trochę z dramatem Mrożka, a tu wita mnie całkowicie zaskakująca treść. Pozdrawiam i czekam na następny wpis :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miły komentarz i mam nadzieję, że dalsza część opowiadania również ci się spodoba. Ta, nie ma to jak moje super optymistyczne nastawienie :D
      Prolog króciutki, ale kolejne rozdziały będą zdecydowanie dłuższe i na pewno wyjaśnią więcej kwestii. Przynajmniej taki jest mój zamiar, a co z tego wyjdzie to okaże się w praniu.
      Nad adresem długo się głowiłam i przyznam, że pierwotna wersja była inna, ale kto by tam się teraz tym przejmował. Ta wydaje mi się odpowiedniejsza, choć może być myląca :)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  5. Zjedzą Cię myszy ninja. Mówię ci.
    Nie no, śmieje się :D
    Chciałabym się pochwalić, że wiem więcej, niż wszyscy, ale musiałabym skłamać xD
    Ja już ci mówiłam, że nie ogarniam tego prologu i prędko nie ogarnę. Ale na taką poezję Cię wzięło, że głowa mała :D Przyszły blog będzie z Twoimi wierszami :D
    A tak w ogóle to mi wstyd, bo ja nic nie robię, a Ty zaczynasz kolejne opowiadanie.
    Ale ja nie o tym xD
    W ogóle to ja nie wiem, co napisać, bo siedzę nad tym komentarzem, odkąd zaczęła się nasza rozmowa na gg xD Chyba powiem więcej przy pierwszym rozdziale :D
    Ale wiesz, tak jak mówiłam prolog bardzo mi się podoba ^^ Jest niesamowicie intrygujący ;)
    A szablon naprawdę wyszedł Ci ładny ^^
    Pozdrawiam serdecznie ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niee-e, nie zjedzą! Zakopali tą dziurę i ich świat został zamknięty! Mogę czuć się zatem bezpieczna :D Chociaż istnieje jakaś minimalna szansa, że jedna albo dwie gdzieś buszują po mojej piwnicy i czyhają na moje życie. A tam! Najwyżej zwerbuję je i naślę na ciebie, jak nie zaczniesz pisać i publikować, więc się bój, bo nikt cię nie obroni :D
      Ej, i tak wiesz więcej niż wszyscy! I to jest niesprawiedliwe! Jak się czujesz z tą świadomością? ^^
      Pff, ja to poetką kiedyś zostanę. Mówię ci! Wydam tomik poezji pod twoim przewodnictwem i będziemy bogate :D
      I niee-e, szablon jest paskudny! Ale na szczęście mam ten twój w zapasie i nie zawaham się go użyć :D
      No, dobra koniec z tym, bo wczoraj ci wspominałam, że to opowiadanie ma być normalne, a te nasze rozmowy pod rozdziałami z całą pewnością nie zapewnią mu tej normalności xD
      Trzymaj się :*

      Usuń
  6. no!!! ja się szalenie cieszę, że zaczęłaś coś nowego, im więcej Ciebie tym lepiej :D
    tak, faktycznie prolog krótki, niezrozumiały, ale jaaaki! zaintrygowałaś mnie od samego początku,a to przecież właśnie o to chodzi, prawda? :) Twoja fantastyka zawsze wymiata i ja zawsze chętnie czytam, także jestem szalenie ciekawa co wymyśliłaś tym razem, i dlatego niecierpliwie czekam na pierwszy rozdział :)
    trzymaj się :

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, ja też się cieszę, że nie masz mnie jeszcze dość! Bo tych dwóch poprzednich opowiadaniach, wcale bym się nie zdziwiła, gdybyś wcale tu nie zajrzała, hah xD
      W dużej mierze właśnie chodziło mi o przyciągnięcie waszej uwagi tym czymś niezrozumiałym u góry, a skoro się udało to mogę się tylko cieszyć :D
      Pozdrawiam :*

      Usuń
    2. w ogóle nie zajrzała? żarty sobie stroisz! kobieto, przecież ja jestem jak wierny pies, gdzie ty, tam ja, wszystko Twoje czytam! :D
      tak i ty moje, więc w sumie chyba nigdy nie pozbędziemy się siebie nawzajem :P ale ja się wcale pozbywać nie chcę :)

      Usuń
    3. Pff, żebyś ty nie zmieniła zdania, gdy przeczytasz zakończenie Granicy, haha! Ciekawe ile osób się baaardzo na mnie pogniewa, a ile tylko troszkę xD
      W każdym razie ja również nie zamierzam się od ciebie uwalniać, a tym bardziej dać ci spokój. Najwyraźniej będziemy musiały się nauczyć ze sobą żyć, haha :D Ale w sumie to nie jest takie trudne, więc ja nie narzekam ^^

      Usuń
    4. cooo? wiesz, ja wciąz mam małe zaległośi, przez ten wyjazd nie przeczytałam jeszcze rozdziału, który dodałaś, ale zaraz tam lecę i mam nadzieję, że się nie rozczaruję, co? Nie mówię oczywiście o Twoich umiejętnosciach, ale o treści, którą ty bardzo lubisz podnosić mi ciśnienie. I jeszcze grozisz mi tu zakończeniem ... Już się boję.
      No nic lecę tam i mam nadzieję, że nic złego mnie tam nie spotka :)

      Usuń
    5. E tam, w tym rozdziale jeszcze nic złego się nie stało :D To znaczy nikt nie zginął, ale zakończenie może rozczarować, a już na pewno zaskoczyć. Tak tylko mówię :P

      Usuń
  7. W takim razie czekam na pierwszy rozdział, bo nie mam pojęcia, co napisać o prologu. Chyba tylko tyle, że miałaś ciekawy pomysł na niego. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i cieszę się, że tu wpadłaś :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  8. Witaj;)
    Prologi, prologi... Nigdy nie wiem, jak je skomentować. Co mogę powiedzieć? Na pewno zaczyna się bardzo zagadkowo i tajemniczo, bo ten prolog nic mi nie mówi. W każdym razie podoba mi się jego oryginalna, rytmiczna forma;) Na pewno będę tutaj zaglądać;) No i cieszę sie strasznie, że zaczynasz nowe opowiadanie. Jestem pewna, że czeka mnie kolejna świetna przygoda. pozdrawiam [taniec-ze-smiercia]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam i bardzo dziękuję za komentarz :)
      Strasznie się cieszę, że jeszcze nie masz dość mnie oraz tych moich dziwnych pomysłów i postanowiłaś tu wpaść. Ja zwykle też nie wiem, jak skomentować prologi, ale fajnie, że ten mój ci się spodobał. Pewnie jakoś w przyszłym tygodniu opublikuję pierwszy rozdział, więc mniej więcej coś się tam wyjaśni.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  9. Próbuję rozgryźć adres i jakoś połączyć to z tym, co przeczytałam w Prologu... i nie mam za wiele. Mamy ostatnie tango, węża, zmarłych i trochę strachu. Jedyne co przychodzi mi na myśl to śmierć i motyw danse macabre. Zupełnie nie wiem, o czy o to może chodzić i jak chcesz to wykorzystać w opowieści, ale to tylko podsyca moją ciekawość. Lubię jak jest tak tajemniczo i magicznie zarazem :) Nie pozostaje mi nic innego, jak tylko poczekać na rozdział pierwszy i przekonać się samemu. Może coś już się wyjaśni?
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz :)
      Powiem ci, że całkiem niezłe te skojarzenia masz. Jeszcze nie mam zaplanowanego, jak to wszystko skończę, ale te elementy, które wymieniłaś z całą pewnością znajdą swoje miejsce w tym opowiadaniu. Adres też pewnie swoje nawiązanie do treści znajdzie, ale dopiero pod koniec, chociaż może i po drodze coś iście genialnego mi do głowy strzeli.
      Może i pierwszy rozdział jako taki wyjaśnień nie przyniesie, ale kolejne tak, tak i owszem :D
      Cieszę się, że tu wpadłaś :*
      Pozdrawiam!

      Usuń
  10. Prolog króciutki i nawet z pomocą podstrony nie potrafię rozszyfrować, o czym będzie opowiadanie. Z początku myślałam, że o tańcu, ale to chyba kiepski strzał ;D Tak, jak komuś wyżej, skojarzyło mi się z Mrożkiem, ale tę lekturę akurat wspominam dobrze. W każdym razie, jak zobaczyłam, że to fantastyka, a akcja w Kanadzie (ty chyba lubisz to państwo xD), to stwierdziłam, że na razie więcej mi nie trzeba. Na pewno jeszcze wpadnę, żeby dowiedzieć się, o co tu chodzi.
    A co z Wolą przetrwania, bo zniknęła z Twojego profilu? ;<
    I chyba jestem uzależniona od blogowania, bo jak zobaczyłam, że masz coś nowego, to zaczęłam zgrzytać zębami, że ja też chcę. No ale: muszę zrobić zapas *powtarza to jak mantrę*.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Fakt, zbyt wiele nie zdradzam, ale kolejne rozdziały trochę wszystko rozjaśnią. Taniec? Jakieś tam swoje miejsce mieć będzie, ale ogólnie to nie o niego chodzi. Przynajmniej nie w sensie dosłownym.
      Kanadę to ja bardzo lubię i tak sobie wzdycham, aby kiedyś się tam wybrać, więc może to się przenosi na to, że akcję tego i poprzedniego opowiadania umieszczam w tym kraju ^^
      Uh, z Wolą jest tak, że dopadł mnie na nią wenobrak. Nie jest skasowana, ale póki co daję sobie z nią spokój. Oczywiście do niej wrócę, ale nie w przeciągu najbliższego miesiąca, gdzie moja aktywność na blogach będzie niestety znikoma :( Szkoła do późnych godzin popołudniowych + lekcja gry na gitarze + kurs prawa jazdy + bloggowanie nie jest najlepszym połączeniem. Na szczęście na to opowiadanie mam już zgromadzony mały zapas rozdziałów, więc liczę, że jakoś dam sobie radę, a do Woli wrócę dopiero, gdy wszystko się uspokoi ;)
      I ja cię dobrze rozumiem, chociaż nie przeczę, że bardzo chętnie przeczytałabym już w tej chwili coś twojego!
      Pozdrawiam!

      Usuń
  11. Niby ta zapowiedź jest krótka, ale mi osobiście bardzo się spodobała, ma świetny klimat i rymy wcale nie są takie częstochowskie! Dodatkowo motyw tańca w opowiadaniu fantastycznym? Idealne połączenie, będę uwielbiać ;3 Nie czytałam starej wersji, ale jednak na nową wersję będę z wielką chęcią czekać :D

    Dobrego nowego roku!

    Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło :)
      Wierszokleta ze mnie żaden, ale zawsze to coś innego, wyobraźnia ma większe pole do popisu!
      Motyw tańca będzie się tutaj pojawiał, zarówno w znaczeniu dosłownym, jak i tym metaforycznym.
      Dziękuję i pozdrawiam!

      Usuń
  12. Moniko,
    Po pierwsze chciałabym Cię przeprosić za to, że parę razy zostawiłam u Ciebie reklamę swojego bloga. To raczej z przypadku i przemęczenia tego nie zauważyłam.
    Pozdrawiam,
    http://wzburzone-fale.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic się nie dzieje, to ja jestem przeczulona na tym gruncie, bo często różne osoby atakują mnie spamem, a gdy ja zainteresuję się ich opowiadaniem, to jednak z ich strony nie ma odzewu, a chyba na tym w jakimś stopniu powinna polegać istota blogowania :)

      Usuń
  13. O żesz. Pierwszy raz spotkałam się z taką formą zapowiedzi opowiadania/prologu. Czytając pierwsze zdanie, pomyślałam „ale się zrymowało”, więc zaskoczeniem było, że potem to wszystko leciało tak melodyjnie. Bajkowo i baśniowo w wierszu, ładnie, naprawdę ładnie i zdecydowanie zachęca do dalszego czytania. Myślę, że nie łatwo napisać coś takiego. Początek najgorszy, potem to jakoś idzie — przynajmniej u mnie, bo jakiś czas temu sama miałam fazę na pisanie rzeczy wierszo podobnych,
    Lecę dalej czytać,
    CM Pattzy

    http://niewinne-grzechy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do pisania wierszy kompletnie się nie nadaję, a to co powyżej zaprezentowałam było takim przebłyskiem weny twórczej w tej gestii. Niekoniecznie udanym, ale zawsze to coś nowego :)
      Miło mi, że zaciekawiłam cię tą króciutką zapowiedzią i masz zamiar czytać dalej.
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  14. Ach, nie wiem, czy to dobrze, że już sama zapowiedź mnie tak zaciekawiła!

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie wiem jak tu trafiłam, ale zdecydowanie nie żałuję. Jeśli reszta opowiadania będzie trzymała ten klimat to będę w niebo wzięta.
    Weny! ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie wiem, jak tu trafiłaś, ale baaardzo mnie ten fakt cieszy! :D
      Dziękuję!

      Usuń

Archiwum bloga